Pod dom Justina dotarliśmy dosyć szybko oczywiście wszyscy się z nim
przywitaliśmy i gratulowaliśmy udanej imprezy.Całą czwórką zaczęliśmy
tańczyć.Poznałam tam kilka fajnych osób z dzieciństwa Justina , coś tam
wspominał o nich.Ok 1 w nocy zaczęła się zabawa , nikt nie przestawał
tańczyć no oprócz mnie.
-Zatańczymy?Zapytał Justin na co pokiwałam twierdząco głową razem
weszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć , po tańcu z Jusem tańczyłam
z Ray'anem , Nicole i tak po kolei.Zmęczone opadłyśmy na kanapę.Nasze
wzroki skupiłyśmy na tańczącym z jakąś dziewczyną Jusa.
-No, no widzę że nasz Jus się zakochał.Powiedziałam do Nic
-Baaaa , Jus się zakochał.Odpowiedziała na co wybuchłyśmy śmiechem
-Ty patrz na Ray'ana co on robi?Spytała nadal się śmiejąc
-A bo ja wiem tańczy z miotłą?Powiedziałam na co wybuchłyśmy jeszcze
większym śmiechem
-Taaaa , Ray'an Duckey podrywać mioteł
-Hahahaha , biedna miotła.Zażartowałam
-Choć.Powiedziała i podała mi rękę
-Niby gdzie?Zapytałam
-A gdzie?Tańczyć no choć
-Nic ale ja nie mogę.Powiedziałam zmęczona
-Możesz , możesz.Zaczęła mnie ciągnąc.Nie dawałam jedna za wygraną.Po
minutach namów przez Nic udało jej się mnie wyciągnąć
-Proszę no choć.Zaczęła mnie błagać
-Dobra idę.Oznajmiłam i wstałam.Zaczęłyśmy tańczyć , wygłupiać się.
Impreza powoli zbliżała się końca niechętnie wróciłam do domu.Nawet
nie wiem jakim cudem udało mi się dotrzeć do domu a co dopiero do
mojego pokoju , nie patrząc na nic opadłam na łóżko
~~Następnego dnia~~
Rano obudziłam się dosyć późno było grubo po 16 , zauważyłam że, mam
na sobie ciuchy z imprezy.Jak najszybciej weszłam do łazienki umyć się a
potem przebrać.Po 20 minutach moja kąpiel się skończyła , wysuszyłam
mokre włosy pozostawiając je proste rozpuszczone , następnie przebrałam
się w taki zestaw:
Następnie wykonałam lekki makijaż , z uśmiechem na twarzy wspominałam wczorajszą imprezę , mój żołądek dawał o sobie poznać.Po 10 minutach
cały makijaż był gotowy więc postanowiłam zejść do kuchni aby coś zjeść
gdy otworzyłam drzwi o mały włos abym nie wpadła na mojego tatę
-Cześć córeczko , jak był na imprezie i jak spałaś.Zapytał na co z uśmiechem
na twarzy mu o wszystkim opowiedziałam
-To się cieszę że się dobrze bawiłaś
-Tak ja też tato.Odpowiedziałam nadal się uśmiechając
-Cece mogłabyś przyjść za jakieś 10 minut do mojego biura chcę ci o czyś
powidzieć
-Dobrze a to coś ważnego.Spytałam
-Nie , to znaczy tak , powinnaś teraz o tym wiedzieć.Nic już nie
odpowiedziałam tylko zeszłam do kuchni by coś zjeść "Powinnaś o tym
wiedzieć"cały czas chodziło mi to po głowie nie mogłam się skupić ,
postanowiłam że , najpierw pójdę się dowiedzieć co chodzi , a potem
coś zjeść.Zapukałam trzy razy do biura taty po czym dostałam
odpowiedź "Proszę"
-O już jesteś , siadaj.Oznajmił i zrobiłam to o co prosił
-No więc co chciałeś mi powiedzieć?
-Dobrze nie będę owijał w bawełnę
-Tato o co chodzi?Spytałam przerażona
-Pamiętasz tą niespodziankę którą prawie przez cały miesiąc załatwiałem
z twoją matką w Londynie?
-Tak pamiętam , ale co z tym wspólnego?
-Z tym wspólnego że , za tydzień wyprowadzamy się do Londynu.Oznajmił
przez chwilę myślałam że to tylko chory sen ale nie to była rzeczywistość
-Żartujesz sobie?Spytałam ze łzami w oczach
-Nie nie żartuję.
-Na jak długo?Spytałam opanowując łzy
-Na stałe.Odpowiedział na co o mały włos nie wybuchłam płaczem.Nic
już nie odpowiadałam tylko całe ze łzami w oczach pobiegłam do swojego
pokoju.Usiadłam na parapecie i jak małe dziecko zaczęłam płakać nie
mogłam tego opanować.Mój płacz przerwał mi wibrujący mój telefon
nie patrzyłam na wyświetlacz tylko odebrałam
-Halo?Odpowiedziałam wciąż płacząc
-Cece czy ty...płaczesz.Zapytałam przerażona Nicole.Nie zdążyłam nic
powiedzieć bo zasypywała mnie rożnymi pytaniami typu:"Co się stało ,
dlaczego płaczesz itp"
-No błagam cię powiedz mi co się stało bo zawału zaraz dostane.
Powiedziała przerażona
-Nie mam siły żeby o tym gadać przez telefon , Nicole przyszłabyś do mnie.
Zapytałam zmęczona od płaczu
-I ty się jeszcze pytasz jasne że przyjdziemy.
-Przyjdziemy?Zapytałam zdziwiona
-Aaaaa bo jestem z chłopakami i właśnie szliśmy do kina i zadzwoniłam do
ciebie
-Dlaczego nie mówiłaś że , idziesz do kina jak byś mi powiedział to byście
nie musieli do mnie przychodzić
-Żartujesz sobie że ja niby mam cię zostawić samą w rozsybce , a my
mamy się świetnie bawić w kinie kiedy ty płaczesz?
-Dziękuję że zawsze jesteście przy mnie
-Od czego ma się przyjaciół.Powiedziała i się rozłączyłam , postanowiłam
wziąć się w garść.Po jakiś 10 minutach w moim pokoju pojawili się
Nicole , Justin i Ray'an , od razu każdy z nich do mnie podszedł i
przytulił
-Opowiesz na w końcu co się stało.Zapytali wszyscy
-Dobra i tak się za nie długo dowiecie a może nawet za kilka dni.
Oznajmiłam na co wszyscy zaczęli się bać
-Cece nie strasz nas.Zaczęli się bać
-No więc dziś rano mój ojciec powiedział żebym do niego przyszła bo
ma mi coś ważnego dopowiedzenia no i.......Zawahałam się
-No i...Zapytał Ray'an
-No wykrztuś to z siebie.Zachęcała mnie przestraszona Nicole
-I....wyprowadzamy się na stałe do Londynu za tydzień.Ostatnie
zdanie odpowiedziałam ze spuszczoną głową , nikt nic nie powiedział
tylko mocno mnie przytulił
-Czyli że się już więcej nie zobaczymy tylko przez ten tydzień.Zapytał
smutny Ray'an
-Co ty wygadujesz przecież możecie mnie odwiedzać prawda?
-Taaa... o ile rodzice pozwolą mi pojechać do Londynu.Oznajmili
wszyscy
-Bez ciebie nasza paczka to nie będzie to samo co kiedyś.Powiedział
smutny Justin
-Na pewno znajdziecie kogoś innego.Powiedziałam wciąż ze ze spuszczoną
głową
-Błagam cie Cece kto by inny z nami wytrzymał jak nie ty.Zażartowała
Nicole na co się uśmiechnęłam.Zbliżała się 20 a my śmialiśmy się i
wygłupialiśmy.Niestety ten dzień leciał szybko i wszyscy musieli się zwijać.
Gdy wszyscy wyszli z mojego pokoju to poszłam do łazienki wziąć
długi prysznic i umyć zęby , po tych czynnościach przebrałam się
w PIŻAMĘ ze słuchawkami w uszach zasnęłam.....
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo mam nadzieję że rozdział się podoba męczyłam się z nim prawie całą noc
ale jest ;) CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Łączna liczba wyświetleń
sobota, 20 lipca 2013
piątek, 19 lipca 2013
Rozdział 2
Dzisiejszy dzień zapowiadał się słonecznie , pierwsze co chciałam zrobić to
zobaczyć która godzina pomyślałam w myślach.
-Ale to jest tak daleko.Powiedziałam sama do siebie
Po kilku namysłach niechętnie zwlokłam się z łóżka po telefon wyświetlacz
wskazywał godzinę 7:30
-a to można jeszcze spać.Powiedziałam do siebie i opadłam na łóżka zaraz
że co 7:30!momentalnie wstałam z łóżka kierując
się prosto do łazienki , oczywiście demolując przy tym kilka a może
kilkanaście rzeczy
-K**** , przecież ona mnie zabije a mówiąc zabije to mam na myśli moją
nauczycielkę od fizyki.Szybko przepłukałam zęby z pasty a potem twarz.
Postanowiłam na jakikolwiek zestaw
na koniec wzięłam swoja TORBĘ .Do końca przerwy zostało jeszcze 5 minut
-Nie ma szans nie zdążę.Powiedziałam sama do siebie i zaczęłam gonić w
kierunku szkoły , potrącając tym kilku przechodni.Po kilku nastu minutach
zorientowałam się że na mojej bluzie pojawiają się duże kropi
-Jeszcze deszczu mi brakowało.Zaczęłam sklinać w myślach,Do szkoły
dotarłam cala przemoczona wszyscy gapili się na mnie jak na debila ,
szybkim krokiem dotarłam do klasy , niechętnie zapukałam usłyszałam głośne
"Proszę" -no ja p******* jeszcze tego mi brakowało żeby była
zdenerwowana wyżywała się na mnie wiedziała że jak wejdę nie będzie za
wesoło po kilku namysłach niepewnie weszłam do klasy- już się zaczęło.Po-
myślałam
-O kogo my tu mamy Cece Brown nareście raczyłaś przyjść.Wydarła się
-Przepraszam zaspałam .Próbowałam się wytlumaczyć
-Znowu?Zapytała z wyrzutem
-Mówiłam już że przepraszam i że więcej to się nie powtórzy .Zaczęłam się
znów tłumaczyć
-No dobrze tym razem ci się udało , ale żeby mi to ostatni raz jasne?
-Oczywiście.Odpowiedziałam uradowana.Skierowałam się do ławki
w której siedzieli Nicole , Justin i Ray'an.Lekcja zleciała o dziwo szybko
i tak kolejne.Cała czwórką opuściliśmy budynek szkoły , postanowiliśmy
że , pójdziemy do Ray'ana po drodze zaczęliśmy się śmiać i żartować z tego
jaką minę miała nauczycielka gdy weszłam do klasy
-A pamiętacie jej minę.Zażartowała Justin
-Jasne tego nie da się zapomnieć.Oznajmiłam a potem wszyscy
wybuchliśmy śmiechem
-Dobra co robimy.Spytałam gdy byliśmy już w środku
-Pograjmy!!Zaproponowała Nicole na co wszyscy pokiwali twierdząco
głowami.Gdy gra zaczęła się na całego wszyscy zaczęli krzyczeć i
kibicować , nawet nie zauważyłam kiedy zrobiło się ciemno , napisałam
do rodziców że zostaję na noc u Ray'ana i wyłączyłam komórkę.
Ok godziny 12 w nocy zabawa zaczęła się na całego , akurat grali chłopaki .
Wynik był dokładnie taki sam , pod koniec okazało się że wygrał Justin
-O yeahhhh wygrana piąteczka siostrzyczki.Skierowała się do nas razem
przybiliśmy piątki kiedy podszedł do nas Ray'an
- To nie fair że ty wygrałeś.Powiedział do Justina
-Po prostu jestem lepszy
-Odwołaj to
-Niee. Powiedział i zaczął uciekać przed Ray'anem , razem z Nic
wybuchłyśmy smiechem , po 10 minut chłopaki wrócili cali zdyszeni
nawet nie wiem kiedy zasnęliśmy
~~Ranem~~
Rano obudziłam się na podłodze jak najszybciej z niej wstałam ,
sprawdziłam godzinę Dochodziła 11 , spojrzałam jeszcze na trójkę
śpiących przyjaciół byli dosłownie porozwalani po podłodze , tak
słodko wyglądali że aż postanowiłam zrobić im zdjęcie dodałam je
na twittera i podpisałam "Kocham was moi wariaciiii"
Po długich namysłach postanowiłam zrobić im śniadanie postawiłam na
tosty.W rogu kuchni zobaczyłam przecierającego oczy Ray'ana
-No siemka śpiochu.Przywitałam się
-Siema Cece ty już nie śpisz?Spytał zdziwiony
-Jak widać nie , zrobiłam wam śniadanie
-O hej co tak pachnie.Dopytywali po kolei Nicole i Justin
-Tosty.Odpowiedziałam z uśmiechem
-Kochana jesteś.Odpowiedzieli wszyscy chórkiem
-Wiem , wiem a teraz jedzcie bo wystygnie.Na tą wiadomość wszyscy
zasiedli do stołu i zaczęli jeść.Dochodziła 16 a już miałam kilka nie
odebranych połączeń od rodziców
-Dobra chłopaki ja już się zbieram.Oznajmiłam zakładając buty
-Idę z tobą.Wydarła się Nicole
-Czekajcie a ja?Powiedział Justin
Wszyscy pożegnaliśmy się z Ray'anem mówiąc że widzimy się na imprezie
Po opuszczeniu domu Ray'ana zahaczyliśmy o dom Justina również
pożegnałyśmy się z Justinem a na koniec z Nicole
-Już jestem krzyknęłam i wbiegłam po schodach kierując się prosto do
swojego pokoju Potem zalogowałam się jeszcze na twittera.
Ok godziny 20 mia odbyć się impreza więc poszłam wziąć
długą relaksującą kąpiel po jakiś 30 minutach wyszłam owinięta w
biały ręcznik Ubrałam się w wcześniej przygotowany już zestaw
do tego zrobiłam lekki makijaż i byłam gotowa.Zeszłam na dół kierując
się prosto do drzwi kiedy na drodze staną mi mój tato
-Gdzieś się wybierasz?Spytał podejrzanie
-Ja?Zapytałam zdziwiona
-A co może ja?Zakpił
-No ten tego na imprezę
-Aha na imprezę a czy wyraziłem na to zgodę?
-No proszę.Zrobiłam minkę szczeniaczka
-No w porządku idź już zanim się rozmyślę
-Dziękuję.Rzuciłam mu się na szyję
-Tylko nie wracaj zbyt późno.Zagroził
-Tatoooo.
- No dobrze baw się dobrze kochanie
-Dzięki.Odpowiedziałam i wyszłam , w samochodzie czekali już na mnie
po kolei Nicole i Ray'an gdy tylko mnie zobaczyli Ray'an od razu
zapalił silnik i pojechaliśmy..........
-------------------------------------------------------------------------------------
Taaa-Daaaa Mam nadzieję że rozdział się podoba.Czytasz=Komentujesz
zobaczyć która godzina pomyślałam w myślach.
-Ale to jest tak daleko.Powiedziałam sama do siebie
Po kilku namysłach niechętnie zwlokłam się z łóżka po telefon wyświetlacz
wskazywał godzinę 7:30
-a to można jeszcze spać.Powiedziałam do siebie i opadłam na łóżka zaraz
że co 7:30!momentalnie wstałam z łóżka kierując
się prosto do łazienki , oczywiście demolując przy tym kilka a może
kilkanaście rzeczy
-K**** , przecież ona mnie zabije a mówiąc zabije to mam na myśli moją
nauczycielkę od fizyki.Szybko przepłukałam zęby z pasty a potem twarz.
Postanowiłam na jakikolwiek zestaw
na koniec wzięłam swoja TORBĘ .Do końca przerwy zostało jeszcze 5 minut
-Nie ma szans nie zdążę.Powiedziałam sama do siebie i zaczęłam gonić w
kierunku szkoły , potrącając tym kilku przechodni.Po kilku nastu minutach
zorientowałam się że na mojej bluzie pojawiają się duże kropi
-Jeszcze deszczu mi brakowało.Zaczęłam sklinać w myślach,Do szkoły
dotarłam cala przemoczona wszyscy gapili się na mnie jak na debila ,
szybkim krokiem dotarłam do klasy , niechętnie zapukałam usłyszałam głośne
"Proszę" -no ja p******* jeszcze tego mi brakowało żeby była
zdenerwowana wyżywała się na mnie wiedziała że jak wejdę nie będzie za
wesoło po kilku namysłach niepewnie weszłam do klasy- już się zaczęło.Po-
myślałam
-O kogo my tu mamy Cece Brown nareście raczyłaś przyjść.Wydarła się
-Przepraszam zaspałam .Próbowałam się wytlumaczyć
-Znowu?Zapytała z wyrzutem
-Mówiłam już że przepraszam i że więcej to się nie powtórzy .Zaczęłam się
znów tłumaczyć
-No dobrze tym razem ci się udało , ale żeby mi to ostatni raz jasne?
-Oczywiście.Odpowiedziałam uradowana.Skierowałam się do ławki
w której siedzieli Nicole , Justin i Ray'an.Lekcja zleciała o dziwo szybko
i tak kolejne.Cała czwórką opuściliśmy budynek szkoły , postanowiliśmy
że , pójdziemy do Ray'ana po drodze zaczęliśmy się śmiać i żartować z tego
jaką minę miała nauczycielka gdy weszłam do klasy
-A pamiętacie jej minę.Zażartowała Justin
-Jasne tego nie da się zapomnieć.Oznajmiłam a potem wszyscy
wybuchliśmy śmiechem
-Dobra co robimy.Spytałam gdy byliśmy już w środku
-Pograjmy!!Zaproponowała Nicole na co wszyscy pokiwali twierdząco
głowami.Gdy gra zaczęła się na całego wszyscy zaczęli krzyczeć i
kibicować , nawet nie zauważyłam kiedy zrobiło się ciemno , napisałam
do rodziców że zostaję na noc u Ray'ana i wyłączyłam komórkę.
Ok godziny 12 w nocy zabawa zaczęła się na całego , akurat grali chłopaki .
Wynik był dokładnie taki sam , pod koniec okazało się że wygrał Justin
-O yeahhhh wygrana piąteczka siostrzyczki.Skierowała się do nas razem
przybiliśmy piątki kiedy podszedł do nas Ray'an
- To nie fair że ty wygrałeś.Powiedział do Justina
-Po prostu jestem lepszy
-Odwołaj to
-Niee. Powiedział i zaczął uciekać przed Ray'anem , razem z Nic
wybuchłyśmy smiechem , po 10 minut chłopaki wrócili cali zdyszeni
nawet nie wiem kiedy zasnęliśmy
~~Ranem~~
Rano obudziłam się na podłodze jak najszybciej z niej wstałam ,
sprawdziłam godzinę Dochodziła 11 , spojrzałam jeszcze na trójkę
śpiących przyjaciół byli dosłownie porozwalani po podłodze , tak
słodko wyglądali że aż postanowiłam zrobić im zdjęcie dodałam je
na twittera i podpisałam "Kocham was moi wariaciiii"
Po długich namysłach postanowiłam zrobić im śniadanie postawiłam na
tosty.W rogu kuchni zobaczyłam przecierającego oczy Ray'ana
-No siemka śpiochu.Przywitałam się
-Siema Cece ty już nie śpisz?Spytał zdziwiony
-Jak widać nie , zrobiłam wam śniadanie
-O hej co tak pachnie.Dopytywali po kolei Nicole i Justin
-Tosty.Odpowiedziałam z uśmiechem
-Kochana jesteś.Odpowiedzieli wszyscy chórkiem
-Wiem , wiem a teraz jedzcie bo wystygnie.Na tą wiadomość wszyscy
zasiedli do stołu i zaczęli jeść.Dochodziła 16 a już miałam kilka nie
odebranych połączeń od rodziców
-Dobra chłopaki ja już się zbieram.Oznajmiłam zakładając buty
-Idę z tobą.Wydarła się Nicole
-Czekajcie a ja?Powiedział Justin
Wszyscy pożegnaliśmy się z Ray'anem mówiąc że widzimy się na imprezie
Po opuszczeniu domu Ray'ana zahaczyliśmy o dom Justina również
pożegnałyśmy się z Justinem a na koniec z Nicole
-Już jestem krzyknęłam i wbiegłam po schodach kierując się prosto do
swojego pokoju Potem zalogowałam się jeszcze na twittera.
Ok godziny 20 mia odbyć się impreza więc poszłam wziąć
długą relaksującą kąpiel po jakiś 30 minutach wyszłam owinięta w
biały ręcznik Ubrałam się w wcześniej przygotowany już zestaw
do tego zrobiłam lekki makijaż i byłam gotowa.Zeszłam na dół kierując
się prosto do drzwi kiedy na drodze staną mi mój tato
-Gdzieś się wybierasz?Spytał podejrzanie
-Ja?Zapytałam zdziwiona
-A co może ja?Zakpił
-No ten tego na imprezę
-Aha na imprezę a czy wyraziłem na to zgodę?
-No proszę.Zrobiłam minkę szczeniaczka
-No w porządku idź już zanim się rozmyślę
-Dziękuję.Rzuciłam mu się na szyję
-Tylko nie wracaj zbyt późno.Zagroził
-Tatoooo.
- No dobrze baw się dobrze kochanie
-Dzięki.Odpowiedziałam i wyszłam , w samochodzie czekali już na mnie
po kolei Nicole i Ray'an gdy tylko mnie zobaczyli Ray'an od razu
zapalił silnik i pojechaliśmy..........
-------------------------------------------------------------------------------------
Taaa-Daaaa Mam nadzieję że rozdział się podoba.Czytasz=Komentujesz
wtorek, 16 lipca 2013
Rozdział 1 / Bohaterowie
Jeszcze nie cały miesiąc i wakacje z niecierpliwością odliczam każdy dzień
ponieważ nie mogę doczekać się swoich urodzin i tego co wykombinują w
tym roku ci wariaci a mianowicie Nicole , Justin i Ray'an.Na samą myśl o nich uśmiech pojawia mi się na twarzy dlaczego ? dlatego że kocham ich jak swoje własne rodzeństwo w sumie to można nazwać nas rodzeństwem
ponieważ nigdy się ze sobą nie rozstajemy.Leżałam tak jeszcze na swoim
łóżku gapiąc się w sufit z 10 nie 15 minut nudziło mi się to ciągłe leżenia
dlatego postanowiłam napisać do Nicole...."Siema laska nie przeszkadzam?
oczywiście że nie przeszkadzam jesteś zajęta?"Nie musiałam długo czekać
po jakiejś minucie dostałam odpowiedź...."Siemka siostrzyczko jasne że nie
przeszkadzasz właśnie wracam od Justina z Ray'anem a co coś się stało?"
"Nie nic czekaj że co byliście u Justina i nie wzięliście mnie ze sobą?!"
"No sorry ja tu nie odbieram telefonu czy ty?!"Postanowiłam zobaczyć czy
miałam nie odebrane połączenia i rzeczywiście miałam 3 nie odebrane
"Ups przepraszam nie zauważyłam że dzwonisz zamyśliłam się i nie
słyszałam"
"No dobra tym razem ci odpuszczę siostrzyczko"
"Wiedziałam kochana jesteś''
"Wiem , wiem słuchaj w sobotę Jusin robi imprezę pytał że wpadniemy"
"Po co się mnie pytasz jak pewnie powiedziałaś:Oczywiście Justinn"
"Racja , sobota 21"
"Okey , wiesz nudzi mi się trochę samej w domu wpadniesz pliss"
"Wiesz ja tu cały czas jestem stoje pod twoim domem jakieś 5 minut"
"Kochana jesteś czy ja ci już mówiłam że cię kocham?"
"Z jakieś 1000 razy o ile pamięć mnie nie myli a teraz rusz się i chodź
na dół"Nic już nie odpisywałam tylko szybko pobiegłam otworzyć
drzwi od razu rzuciłam jej się na szyję
-Bo mnie udusisz.Powiedziała udając że się dusi
-Hahaha bardzo śmieszne chodź do środka.Powiedziałam i razem
weszłyśmy do środka
-Czego się napijesz.Spytałam wyciągając szklanki z szafki
-Soku pomarańczowego.Odpowiedziała wpatrzona w ekran swojego
telefonu
-Nicole.Zapytałam a ona nic nie odpowiedziała
-Nicole.Wydarłam się
-Tak?coś się stało?.Ocknęła się
-Pytałam czy chcesz coś do jedzenia
-Nie dzięki.Powiedziała lekko podekscytowana
-Coś ty taka podekscytowana .Spytałam zdziwiona
-Ja podekscytowana błagam Cece , no dobra przyznaje jestem
-A można wiedzieć dlaczego?
-Awwww....jasne że można
-Więc słucham
-No bo wiesz mój Przyszły mąż jest taki słodki.Wydarła się
-Dlaczego nie piszczysz zemną. Spytała udając obrażoną
-Hmmm..pomyślmy bo nie jestem psychiczna?
-Sugerujesz mi że jestem psiychiczna
-Nie ty po prostu jesteś dziwna że lubisz to całe one direction kim oni są
że ich tak wielbisz?
-Kim oni są błagam ogarnij się dziewczyno ci oni sa gwiazdami
-Czy ja wiem?.Zapytałam ze śmiechem
-Mów sobie co chcesz
-Okey.Odpowiedziałam nadal się śmiejąc
-Ty jak się nazywała ten twój niby przyszły mąż bo zapomniałam
-Zapomniałam??tyle razy ci o nim opowiadałam
-Hmmmm....niech zgadnę ten no jak on się nazywał o Harry tak
-Bravo wreszcie znasz imię mojego przyszłego męża
- Taaaaa......przecież wiesz że on ma dziewczynę
-Owszem wiem no co ja poradzę że się jego przyczepiła Zniszczyć mendę
-Hahaha aleś ty zabawna.Przyznałam a potem razem wybuchłyśmy
śmiechem
-Twoich rodziców nie ma że się tak wydzieramy? Spytała i ucichła
- Nie , załatwiają jaką pilną sprawę w Londynie ponoć jakąś niespodziankę
dla mnie na urodziny , a jak już rozmawiamy o urodzinach to jestem
ciekawa co wy wykombinujecie na moje hemmm???
-Nie martw się mamy już wszystko zaplanowane
-Serio??już się boje
-Nie masz czego.Odpowiedziała śmiejąc się
-Mam się bać.Zapytałam tym razem to ja się zaczęłam śmiać
-Oczywiście że nie głuptasie.Odpowiedziała i zaczęłyśmy się śmiać jak
głupie do puki naszego śmiechu przerwał wibrujący telefon Nicole nie
chętnie go odebrała i powiedziała"Serio , teraz dobra już idę"Powiedziała i
się rozłączyła
- Coś się stało.Zapytałam smutna
-Raczej kto się stał.Poprawiała mnie
-Niby kto?
-Ukochana siostrzyczka , moja mama idzie na zakupy i chce żebym zajęła
się małą
-Ooooo szkoda
-Wiem , idę zanim zacznie do mnie wydzwaniać.Powiedziała i wstała
odprowadziłam ją do drzwi i dałam całusa w policzek na pożegnanie.Po
zamknięciu drzwi poszłam do kuchni napić się soku , Kątem oka
dostrzegłam godzinę 20 rodzice zaraz powinni być pomyślałam i poszłam do
siebie.Pierwsze co zrobiłam to poszłam do łazienki się umyć i ubrać , po
tych czynnościach ułożyłam się wygodnie na łóżku i zasnęłam......
BOHATEROWIE:

Cece Brown-18

Nicole Cooper-18

Rayan Duckey-18
Justin Carlin-18
Zayn Malik-21

Harry Styles-20

Louis Tomlinson-22

Niall Horan-21
Liam Payne-21
Eleanor Calder -20

Danielle Peazer - 25

Mike Collins - 18
Vanessa Walker - 18
Subskrybuj:
Posty (Atom)



