Kolejne dni zleciały dosyć szybko a tu już prawie jesień.Dziś Zayn razem z chłopakami nagrywają coś w studiu więc nie chciałam zabierać mu czasu.Z uśmiechem na twarzy opuściłam moje łóżko , zmierzając do łazienki.Wzięłam szybki prysznic , wyszczotkowałam swoje zęby i umyłam twarz.Wyprostowałam swoje włosy z których zrobiłam wysokiego na czubku głowy kucyka.Przeglądając szafę zdecydowałam się na ten zestaw:
Tradycyjnie przeciągnęłam jeszcze swoje rzęsy tuszem , przejechałam po ustach błyszczykiem i byłam gotowa.Postanowiłam zejść do kuchni w celu zrobienia sobie śniadania.Postanowiłam zrobić sobie tosty.Wyciągając potrzebne składniki , ręką natknęłam się na stare zdjęcie.Byłam na nim ja mama i tato.Wszyscy uśmiechnięci patrzyliśmy prosto w obiekt aparatu.Uśmiechnęłam się na widok tego zdjęcia , a po moim policzku spłynęła jedna pojedyncza łza którą szybko starłam.Odstawiłam zdjęcie na swoje miejsce i zajęłam się robieniem śniadania.Po jakiś 15 minutach wszystko było gotowe.Razem z talerzem powędrowałam na kanapę na której się usadowiłam i włączyłam telewizor.Ocknęłam się dopiero gdy mój telefon zaczął wibrować.Wysunęłam go z kieszenie i nie patrząc na wyświetlacz odebrałam:
//-Hallo.
-Hej.-Po tym głosie wywnioskowałam , że to Dan.
-Hej Dan.-Przywitałam się.-Co tam ?-Zapytałam
-Ok.-Co robisz?-Kontynuowała
-Nudzę się.-Odparłam
-O to się dobrze składa.-Powiedziała radośnie.-Zabieram Cię na zakupy.
-W sumie czemu nie.-Odpowiedziałam
-Ok w takim razie za 20 minut po ciebie będę.-Powiedziała i się rozłączyła.//
Zgarniając jeszcze kurtkę oraz torebkę do której wrzuciłam portfel i telefon byłam gotowa.Po 20 minutach jak się spodziewałam usłyszałam dzwonek do drzwi , rozglądając się czy jeszcze czegoś nie zapomniałam opuściłam dom który potem zamknęłam.Przywitałam się z Dan i razem poszłyśmy w kierunku jej samochodu.Droga do galerii zajęłam na z jakieś 15 minut.Uśmiechnięte wysiadłyśmy z auta kierując się przed siebie.Chodziłyśmy po sklepach jakieś pół godziny , aż Dan zauważyłam kogoś znajomego była to
Eleanor jakoś nie miała okazji żeby ją poznać.
-Hej.-Dan jako pierwsza się przywitała.
-Eleanor to Cece , Cece to Eleanor.-Dan przedstawiała nas.-Eleanor to dziewczyna Louis'a chyba się widziałyście na plaży.
-Tak tylko nie miałyśmy okazji żeby się poznać.Odpowiedziałyśmy równocześnie z Eleanor na co się zaśmiałyśmy.
-El może masz ochotę na zakupy z nami.-Zaproponowałam
-Ok.-Odparła i we trójkę chodziłyśmy po sklepach.Wszystkie kupiłyśmy po trzy zestawy ubrań i wychodziłyśmy już z galerii.El zaproponowała , że pójdziemy do kawiarni czegoś się napić.Wszystkie zamówiłyśmy po kawie.Gadałyśmy tak jeszcze przez dobrą godzinę.
-Dobra dziewczyny ja się już będę się zbierać.-oznajmiłam i wstałam
-Juuuuż.-Zapytały
-Yhym.-Podeszłam do każdej i się pożegnałam.Zapłaciłam za swoją kawę i wyszłam w kawiarni.Droga do domu zajęłam mi około 15-20 minut.Poczłapałam schodami prosto do mojego pokoju w którym zdjęłam kurtkę , buty a torebkę i reklamówki z ubraniami rzuciłam na łóżko.Poszłam też pod szybki prysznic oraz zmyłam dzisiejszy makijaż.Przebrałam się w czarne leginsy oraz do tego białą bluzkę na krótki rękaw.Ubrałam jeszcze swoje puchate kapcie z głową kaczki i poszłam do kuchni napić się wody.Kątem oka dostrzegłam 21:25.Byłam tak zmęczona dzisiejszym dniem że jak tylko znalazłam się w pokoju od razu zasnęłam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taaaaa-Daaaaaaam xDD
Oto przybywam do Was z nowiutkim rozdziałem ;D
Mam nadzieję , że się spodobał :]
Piszcie w komentarzach co sądzicie :333
CZYTASZ=KOMENTUJESZ <3
Łączna liczba wyświetleń
czwartek, 3 kwietnia 2014
sobota, 8 lutego 2014
Rozdział 13
Dzisiejszego ranka zostałam obudzona przez promienie słoneczne świecące w moim kierunku.Zirytowana sięgnęłam po telefon który leżał pod moja poduszką.11:30 trzeba było by się trochę ogarnąć.Wstałam z łóżka na którym jeszcze przed chwilką leżałam.Poczłapałam do swojej naprzeciwko łazienki.Postanowiłam wziąć długą odprężającą kąpiel.Napuściłam ciepłej wody do wanny w której się zanurzyłam.Na gąbkę nalałam owocowego płynu , którą potem spieniłam i umyłam nią swoje ciało.Na włosy zaś nałożyłam pomarańczowego szamponu i wcierałam go w swoje dość długie blond włosy.Po kąpieli swoje ciało oraz włosy okryłam miękkimi różowymi ręcznikami.Podeszłam jeszcze do umywali w celu umycia zębów i twarzy , po czym wróciłam po jakieś ubrania , nawet nie zdążyłam wybrać ubrań bo już ktoś do mnie dzwonił.Podeszłam do dzwoniącego urządzenia , gdy zobaczyłam kto dzwoni mój kącik ust podniósł się do góry.Bez zastanowienia odebrałam telefon
-Hej.Przywitałam się.
-Hej skarbie.Odpowiedział,-Co tam u ciebie?Kontynuował.
-W porządku.Oznajmiłam.-A u ciebie?
-Też.-Mam do ciebie jedno małe pytanko.
-No więc słucham.-Odpowiedziałam udając , że zamieniam się słuch.
-Chciałbym zaprosić Cię na obiad.-Powiedział radośnie.-Miałabyś ochotę?-Zapytał.
-Z tobą , zawsze i wszędzie.-Powiedziałam co wywołało u nas śmiech .
-Ok , to w takim razie przyjadę po Ciebie za godzinę.-Oznajmił .
-Świetnie.-Odpowiedziałam .
-Dobra ja już muszę niestety kończyć Harry coś ode mnie chce.-Powiedział zirytowany.
-Ok , pozdrów go ode mnie.-Powiedziałam ze śmiechem i zakończyłam połączenie.
Skoro Zayn zabiera mnie na obiad dopiero za godzinę postanowiłam wysuszyć sobie w tym czasie włosy i pomalować paznokcie.Wysuszone włosy wyprostowałam , które po wyprostowaniu swobodnie opadały mi na ramiona.Paznokcie pomalowałam w kolorze czarnym lubię ten kolor.Zrobiłam jeszcze makijaż który składał się z : tuszu do rzęs i błyszczyku.
-Czas się w coś ubrać.-Powiedziałam sama do siebie.Wyciągnęłam z szafy ten zestaw , w który się przebrałam:
Wyciągnęłam z szuflady swoją małą czarną torebeczkę do której wrzuciłam : telefon , tusz do rzęs i błyszczyk.Na koniec spryskałam się swoimi ulubionymi perfumami i byłam gotowa do wyjścia , teraz tylko należało mi czekać na Zayn'a.Po jakiś 15 minutach po całym domu rozbrzmiał dzwonek do drzwi co wskazywało , że Zayn już przyszedł.Zbiegłam po dość długich schodkach i otworzyłam drzwi , w których ujrzałam Zayn'a.Był ubrany w czarne jeansy i biały luźny podkoszulek.Od razu mocno się do niego przytuliłam , po czym dałam mu buziaka.
-Ślicznie wyglądasz.-Powiedział z uśmiechem który odwzajemniłam.
-Dzięki ty też.-Oznajmiłam.Trzymając się za ręce poszliśmy w kierunki auta Malika.Po 20 -sto minutowej jeździe zatrzymaliśmy się przy jednej z najdroższych restauracji w Londynie.Zamówiliśmy nasze zamówienia , które po 15 minutach były gotowe.Po skończonym obiedzie Zayn zapłacił za nasz obiad.Postanowiliśmy , razem z Zayn'em się przejść.Zayn splótł nasze palce i razem spacerowaliśmy.W pewnym momencie stanęłam na przeciwko Zayn'a
-Wiesz , że Cię kocham?-Zapytałam patrząc głęboko w jego śliczne czekoladowe tęczówki.
-Wiem.-Odpowiedział i złączył nasze wargi w długim i słodkim pocałunku.Spacerowaliśmy tak jeszcze z godzinkę do puki zaczęło się ściemniać i postanowiliśmy już wracać.Przez całą drogę do samochodu cały czas się śmialiśmy , ocknęliśmy się dopiero gdy dotarliśmy na miejsce.W samochodzie również się cały czas śmialiśmy.Nagle poczułam , że samochód się zatrzymuje co wskazywało , że jesteśmy już na miejscu tak bardzo nie chciałam już wysiadać no ale cóż.Odwróciłam głowę w stronę Zayn'a który się uśmiechał , też się uśmiechnęłam.
-Dziękuję.-Wyszeptałam patrząc w jego oczy.
-Za co?-Zapytał zdziwiony.
-Za dzisiejszy dzień , był cudowny.-Odpowiedziałam wciąż się uśmiechając.
-Nie ma za co.
-Dobra , ja już będę się zbierać.-Powiedziałam smutnym głosem na ostanie zdanie.
-Już?-Zapytał
-No niestety.-Odpowiedziałam i oparłam głowę o siedzenie.
-A dostanę buziaka na pożegnanie.-Zapytał udając małego szczeniaczka
-Oczywiście.-Oznajmiłam i złożyłam na jego ustach pocałunek , który odwzajemnił.
-Kocham Cię.-Powiedział gładząc ręką mój policzek.
-Ja ciebie też.-Wyszłam z auta i poszłam w stronę drzwi.Gdy Zayn zobaczył , że już weszłam dopiero odpalił silnik i pojechał.Poczłapałam w stronę swojego pokoju w którym się znalazłam.Zdjęłam swoje koturny , wzięłam szybki prysznic , ubrałam się w piżamę opadłam na swoje łóżko , nie chciało mi się spać dlatego zasięgłam po swojego laptopa na którym w logowałam się na twitter'a.
~~Oczami Zayn'a~~
Odjechałem dopiero gdy Cece znikłam za drzwiami.Byłem szczęśliwy.Cholernie szczęśliwy , że ją mam tak bardzo ją kocham jest dla mnie wszystkim.Zatrzymałem się dopiero , gdy dostrzegłem , że jestem już na miejscu wysiadłem z auta i skierowałem się do drzwi.Od razu doszły do mnie głośne krzyki chłopaków.
-Już jestem.-Powiedziałem i poszedłem do swojego pokoju wziąłem prysznic i przebrałem się w jakieś dresy.Postanowiłem napisać do Cece.
//Dobranoc :*//
Po kilku sekundach dostałem odpowiedź.
//Dobranoc ;*//Rzuciłem telefon pod poduszkę i zasnąłem...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej :DDD Na początku chciałabym strasznie przeprosić Was za moją długą nie obecność ;(
I jak Wam podoba się ten rozdział ??? ;D Mi się nawet podoba ;))
A i jeszcze jedno smutam bo pod ostatnim rozdziałem było tylko 2 komentarze D:
Mam nadzieję , że pod tym będzie więcej :)))
-Hej.Przywitałam się.
-Hej skarbie.Odpowiedział,-Co tam u ciebie?Kontynuował.
-W porządku.Oznajmiłam.-A u ciebie?
-Też.-Mam do ciebie jedno małe pytanko.
-No więc słucham.-Odpowiedziałam udając , że zamieniam się słuch.
-Chciałbym zaprosić Cię na obiad.-Powiedział radośnie.-Miałabyś ochotę?-Zapytał.
-Z tobą , zawsze i wszędzie.-Powiedziałam co wywołało u nas śmiech .
-Ok , to w takim razie przyjadę po Ciebie za godzinę.-Oznajmił .
-Świetnie.-Odpowiedziałam .
-Dobra ja już muszę niestety kończyć Harry coś ode mnie chce.-Powiedział zirytowany.
-Ok , pozdrów go ode mnie.-Powiedziałam ze śmiechem i zakończyłam połączenie.
Skoro Zayn zabiera mnie na obiad dopiero za godzinę postanowiłam wysuszyć sobie w tym czasie włosy i pomalować paznokcie.Wysuszone włosy wyprostowałam , które po wyprostowaniu swobodnie opadały mi na ramiona.Paznokcie pomalowałam w kolorze czarnym lubię ten kolor.Zrobiłam jeszcze makijaż który składał się z : tuszu do rzęs i błyszczyku.
-Czas się w coś ubrać.-Powiedziałam sama do siebie.Wyciągnęłam z szafy ten zestaw , w który się przebrałam:
Wyciągnęłam z szuflady swoją małą czarną torebeczkę do której wrzuciłam : telefon , tusz do rzęs i błyszczyk.Na koniec spryskałam się swoimi ulubionymi perfumami i byłam gotowa do wyjścia , teraz tylko należało mi czekać na Zayn'a.Po jakiś 15 minutach po całym domu rozbrzmiał dzwonek do drzwi co wskazywało , że Zayn już przyszedł.Zbiegłam po dość długich schodkach i otworzyłam drzwi , w których ujrzałam Zayn'a.Był ubrany w czarne jeansy i biały luźny podkoszulek.Od razu mocno się do niego przytuliłam , po czym dałam mu buziaka.
-Ślicznie wyglądasz.-Powiedział z uśmiechem który odwzajemniłam.
-Dzięki ty też.-Oznajmiłam.Trzymając się za ręce poszliśmy w kierunki auta Malika.Po 20 -sto minutowej jeździe zatrzymaliśmy się przy jednej z najdroższych restauracji w Londynie.Zamówiliśmy nasze zamówienia , które po 15 minutach były gotowe.Po skończonym obiedzie Zayn zapłacił za nasz obiad.Postanowiliśmy , razem z Zayn'em się przejść.Zayn splótł nasze palce i razem spacerowaliśmy.W pewnym momencie stanęłam na przeciwko Zayn'a
-Wiesz , że Cię kocham?-Zapytałam patrząc głęboko w jego śliczne czekoladowe tęczówki.
-Wiem.-Odpowiedział i złączył nasze wargi w długim i słodkim pocałunku.Spacerowaliśmy tak jeszcze z godzinkę do puki zaczęło się ściemniać i postanowiliśmy już wracać.Przez całą drogę do samochodu cały czas się śmialiśmy , ocknęliśmy się dopiero gdy dotarliśmy na miejsce.W samochodzie również się cały czas śmialiśmy.Nagle poczułam , że samochód się zatrzymuje co wskazywało , że jesteśmy już na miejscu tak bardzo nie chciałam już wysiadać no ale cóż.Odwróciłam głowę w stronę Zayn'a który się uśmiechał , też się uśmiechnęłam.
-Dziękuję.-Wyszeptałam patrząc w jego oczy.
-Za co?-Zapytał zdziwiony.
-Za dzisiejszy dzień , był cudowny.-Odpowiedziałam wciąż się uśmiechając.
-Nie ma za co.
-Dobra , ja już będę się zbierać.-Powiedziałam smutnym głosem na ostanie zdanie.
-Już?-Zapytał
-No niestety.-Odpowiedziałam i oparłam głowę o siedzenie.
-A dostanę buziaka na pożegnanie.-Zapytał udając małego szczeniaczka
-Oczywiście.-Oznajmiłam i złożyłam na jego ustach pocałunek , który odwzajemnił.
-Kocham Cię.-Powiedział gładząc ręką mój policzek.
-Ja ciebie też.-Wyszłam z auta i poszłam w stronę drzwi.Gdy Zayn zobaczył , że już weszłam dopiero odpalił silnik i pojechał.Poczłapałam w stronę swojego pokoju w którym się znalazłam.Zdjęłam swoje koturny , wzięłam szybki prysznic , ubrałam się w piżamę opadłam na swoje łóżko , nie chciało mi się spać dlatego zasięgłam po swojego laptopa na którym w logowałam się na twitter'a.
~~Oczami Zayn'a~~
Odjechałem dopiero gdy Cece znikłam za drzwiami.Byłem szczęśliwy.Cholernie szczęśliwy , że ją mam tak bardzo ją kocham jest dla mnie wszystkim.Zatrzymałem się dopiero , gdy dostrzegłem , że jestem już na miejscu wysiadłem z auta i skierowałem się do drzwi.Od razu doszły do mnie głośne krzyki chłopaków.
-Już jestem.-Powiedziałem i poszedłem do swojego pokoju wziąłem prysznic i przebrałem się w jakieś dresy.Postanowiłem napisać do Cece.
//Dobranoc :*//
Po kilku sekundach dostałem odpowiedź.
//Dobranoc ;*//Rzuciłem telefon pod poduszkę i zasnąłem...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej :DDD Na początku chciałabym strasznie przeprosić Was za moją długą nie obecność ;(
I jak Wam podoba się ten rozdział ??? ;D Mi się nawet podoba ;))
A i jeszcze jedno smutam bo pod ostatnim rozdziałem było tylko 2 komentarze D:
Mam nadzieję , że pod tym będzie więcej :)))
6 komentarzy = Nowy rozdział
wtorek, 31 grudnia 2013
Rozdział 12
-Cece? Piękności ty moja!-powiedział zdziwiony Zayn, a ja zaśmiałam się
na jego słowa.
-Przestań..-warknęłam zarumieniona.
-Jak mam prze...-w tej chwili złożyłam na jego ustach soczystego całusa.-Jesteś niesamowita!
-Dobra, dobra.. skończcie już z tym!-odparł znudzony Styles, a ja cicho zachichotałam.
-No to chłopaki..-zwinnym ruchem wymijając Malika znalazłam się obok siedzących na kanapie Harry'ego i Nialla.-..co dzisiaj robimy?
-Emm.. idziemy do wesołego miasteczka a potem na lody!-krzyknął radośnie blondyn.
-Niall.. co ty dziecko?!-odparł niezadowolony Harry.
-Ejj..
-Nie wiem co wy będziecie robić chłopaki.. ale ja i Cece idziemy do kina.-oznajmił Zayn, a potem spojrzał na mój lekko zaskoczony wyraz twarzy.
-My też!-Horana krzyk.
-Nie Niall.. tylko ja i Cece..
-Ale...
-Nie ma żadnego "ale".. Cece chodź na górę.
-Ok. No nic chłopaki może innym razem..-lekko się uśmiechnęłam. Następnie podążyłam za Malikiem. -Siadaj!
-Tak jest panie Malik!-oznajmiłam z powagą, chłopak cicho się zaśmiał. Następnie chłopak siadł obok mnie.
-To kiedy do tego kina?
-Hmmm..-Zayn spojrzał na wyświetlacz swojego telefonu.
-Za pół godziny.
-Oki, a na co mnie zabierasz?-zapytałam zaciekawiona.
-Na "Trzy metry nad niebem".-uwielbiam ten film!
-Wspaniale!
*pół godziny później*
Siedzieliśmy już na swoich miejscach. Reklamy jak to zawsze na początku w kinie.. Nagle znudzona kolejną reklamą zauważyłam dwa rzędy przed nami chłopaka identycznego jak Justin. Siedział z jakąś blondynką. Miałam zamiar do niego podejść i upewnić się czy to on.
-Zayn, zaraz wrócę.-szepnęłam mu na ucho. Chłopak był tak znudzony tymi reklamami, że prawie zasypiał. Na moje słowa tylko przytaknął. Przepraszając wszystkich po kolei doszłam do wolnego miejsca obok chłopaka. Lekko go szturchnęłam..
-Justin?
-Tak, a z ki...-Wow! Szybko zdjęłam okulary 3D i się uśmiechnęłam do chłopaka.
-Cece!-krzyknął radośne. Wszyscy zebrani w sali wypowiedzieli.."Ciiiiii" bo film już się zaczął.
-Ciszej.. Co ty tu robisz?
-Przyjechałem do dziewczyny..-wskazał na uśmiechniętą blondynkę. Lekko mi zamachała, ja zrobiłam to samo.-Vanessa to Cece, Cece to Vanessa.
-Cześć miło mi cie poznać.. -powiedziałam podając jej dłoń.
-Mi również.. Justin dużo mi o tobie opowiadał.
-Cieszę się.
-Wiecie co, chyba się przeprowadzę do Londynu.-odparł Jus.
-Wspaniale misiu.-dziewczyna cmoknęła go w policzek.
-Film już trwa.. a ja przyszłam z chłopakiem.
-Ty masz chłopaka?-zapytał niedowierzająco Jus.
-Tak, tak.. mała Cece w końcu ma chłopaka.-powiedziałam, patrząc na słodko śpiącego Malika. -Gratulacje i szczęścia..-odparła radośnie Van.
-Dziękuję i wzajemnie.-świetna dziewczyna z tej Vanessy.
-Może po filmie wybierzemy się w czwórkę na pizzę?
-Jasne.. a teraz was muszę przeprosić bo mój śpiący królewicz się obudził..
-Oki.. to czekamy przed kinem.
-Spoko.-powiedziałam i podążyłam na swoje miejsce obok Malika. Chłopak nie wiedział kim jest Jus, wiec jego mina była taka nijaka..
-Kto to? -Justin, mój przyjaciel. Zaprosił nas na pizzę po filmie. Nie masz nic przeciwko?
-Nie, zjadłbym pizze.-odparł obejmując mnie swoim silnym ramieniem. 2 godziny później film dobiegł końca. Trochę zaspani wyszliśmy z kina i czekaliśmy na Jusa i Van. Chwilę potem przedstawiłam Malika. Chłopaki od razu ze sobą zaczęli się dogadywać. Ja z Van szlam przodem i plotkowałyśmy o babskich sprawach. Następnie doszliśmy do pizzeri i zamówiliśmy dwie duże pizze. 10 minut później pizzy byly gotowe. Po ich zjedzeniu rozstaliśmy się ze sobą i wróciliśmy do domu...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Znowu brak weny i czasu.. bardzo Was przepraszam za moją długą nieobecność... ;( Smuteczeggg D:
No jak wam podoba ten rozdział ?? :) Czekam na komentarze :D Miłego czytania :* Szczęśliwego Nowego Roku :DDD
-Jak mam prze...-w tej chwili złożyłam na jego ustach soczystego całusa.-Jesteś niesamowita!
-Dobra, dobra.. skończcie już z tym!-odparł znudzony Styles, a ja cicho zachichotałam.
-No to chłopaki..-zwinnym ruchem wymijając Malika znalazłam się obok siedzących na kanapie Harry'ego i Nialla.-..co dzisiaj robimy?
-Emm.. idziemy do wesołego miasteczka a potem na lody!-krzyknął radośnie blondyn.
-Niall.. co ty dziecko?!-odparł niezadowolony Harry.
-Ejj..
-Nie wiem co wy będziecie robić chłopaki.. ale ja i Cece idziemy do kina.-oznajmił Zayn, a potem spojrzał na mój lekko zaskoczony wyraz twarzy.
-My też!-Horana krzyk.
-Nie Niall.. tylko ja i Cece..
-Ale...
-Nie ma żadnego "ale".. Cece chodź na górę.
-Ok. No nic chłopaki może innym razem..-lekko się uśmiechnęłam. Następnie podążyłam za Malikiem. -Siadaj!
-Tak jest panie Malik!-oznajmiłam z powagą, chłopak cicho się zaśmiał. Następnie chłopak siadł obok mnie.
-To kiedy do tego kina?
-Hmmm..-Zayn spojrzał na wyświetlacz swojego telefonu.
-Za pół godziny.
-Oki, a na co mnie zabierasz?-zapytałam zaciekawiona.
-Na "Trzy metry nad niebem".-uwielbiam ten film!
-Wspaniale!
*pół godziny później*
Siedzieliśmy już na swoich miejscach. Reklamy jak to zawsze na początku w kinie.. Nagle znudzona kolejną reklamą zauważyłam dwa rzędy przed nami chłopaka identycznego jak Justin. Siedział z jakąś blondynką. Miałam zamiar do niego podejść i upewnić się czy to on.
-Zayn, zaraz wrócę.-szepnęłam mu na ucho. Chłopak był tak znudzony tymi reklamami, że prawie zasypiał. Na moje słowa tylko przytaknął. Przepraszając wszystkich po kolei doszłam do wolnego miejsca obok chłopaka. Lekko go szturchnęłam..
-Justin?
-Tak, a z ki...-Wow! Szybko zdjęłam okulary 3D i się uśmiechnęłam do chłopaka.
-Cece!-krzyknął radośne. Wszyscy zebrani w sali wypowiedzieli.."Ciiiiii" bo film już się zaczął.
-Ciszej.. Co ty tu robisz?
-Przyjechałem do dziewczyny..-wskazał na uśmiechniętą blondynkę. Lekko mi zamachała, ja zrobiłam to samo.-Vanessa to Cece, Cece to Vanessa.
-Cześć miło mi cie poznać.. -powiedziałam podając jej dłoń.
-Mi również.. Justin dużo mi o tobie opowiadał.
-Cieszę się.
-Wiecie co, chyba się przeprowadzę do Londynu.-odparł Jus.
-Wspaniale misiu.-dziewczyna cmoknęła go w policzek.
-Film już trwa.. a ja przyszłam z chłopakiem.
-Ty masz chłopaka?-zapytał niedowierzająco Jus.
-Tak, tak.. mała Cece w końcu ma chłopaka.-powiedziałam, patrząc na słodko śpiącego Malika. -Gratulacje i szczęścia..-odparła radośnie Van.
-Dziękuję i wzajemnie.-świetna dziewczyna z tej Vanessy.
-Może po filmie wybierzemy się w czwórkę na pizzę?
-Jasne.. a teraz was muszę przeprosić bo mój śpiący królewicz się obudził..
-Oki.. to czekamy przed kinem.
-Spoko.-powiedziałam i podążyłam na swoje miejsce obok Malika. Chłopak nie wiedział kim jest Jus, wiec jego mina była taka nijaka..
-Kto to? -Justin, mój przyjaciel. Zaprosił nas na pizzę po filmie. Nie masz nic przeciwko?
-Nie, zjadłbym pizze.-odparł obejmując mnie swoim silnym ramieniem. 2 godziny później film dobiegł końca. Trochę zaspani wyszliśmy z kina i czekaliśmy na Jusa i Van. Chwilę potem przedstawiłam Malika. Chłopaki od razu ze sobą zaczęli się dogadywać. Ja z Van szlam przodem i plotkowałyśmy o babskich sprawach. Następnie doszliśmy do pizzeri i zamówiliśmy dwie duże pizze. 10 minut później pizzy byly gotowe. Po ich zjedzeniu rozstaliśmy się ze sobą i wróciliśmy do domu...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Znowu brak weny i czasu.. bardzo Was przepraszam za moją długą nieobecność... ;( Smuteczeggg D:
No jak wam podoba ten rozdział ?? :) Czekam na komentarze :D Miłego czytania :* Szczęśliwego Nowego Roku :DDD
niedziela, 17 listopada 2013
Rozdział 11
Dzisiejszego ranka obudziłam się cała obolała. Wszystkie kości, mięśnie, najmniejsze zakamarki mojego ciała nieubłaganie mnie bolały. Gdy otworzyłam szerzej oczy, ujrzałam obejmującego mnie Zayn'a i resztę zespołu, śpiących na kanapach i fotelach.. no z wyjątkiem Lou, ten leżał "plackiem" na podłodze. Chciałam się uwolnić z uścisku mojego chłopaka.. jednak wszystko było na marne... Zayn tak mnie ścisnął, że ledwo co rękę wyciągnęłam. Po 10 minutach walki z "śpiącym chłopakiem" uwolniłam się. Cichutko stawiałam krok za krokiem na dębowej podłodze. Rodzice się pewnie o mnie na maxa martwią. Nie chcąc obudzić chłopaków, najciszej jak się dało wymknęłam się z domu. Moje mięśnie nóg trochę mi nie umożliwiały ruchu, ale i tak się nie poddam... jeszcze tylko kawałek. Ok. 8 minut później byłam pod swoim domem. Po pokonaniu 20 długich schodów otworzyłam drzwi. Ściągnęłam vansy i wolnym krokiem poszłam do kuchni.
-Cece! Gdzieś ty do jasnej cholery była? Wydzwaniamy do Ciebie z ojcem całą noc.! Dziecko czy ty jesteś normalna? Jak można takiego strachu robić?! O 6:00 byliśmy z ojcem na komisariacie!-zaczęło się kazanie.
-Nie jestem nienormalna! O... jednak się o mnie martwicie.-powiedziałam obojętnie.
-No jasne słońce! Jak możesz myśleć, że nie?!
-Cece!!!-Ooo...! JAK MIŁO JESZCZE TATUŚ!
-Tak to ja, nienormalne dziecko, które robi wszystkiemu na przekór!
-Nie pyskuj! Gdzie ty byłaś?
-U chłopaka.-odrzekłam bez jakikolwiek emocji.
-Jak u chłopaka? Przecież ty nie ma...
-Mam.. i nic wam do tego.
-Jestem twoim ojcem.!-oznajmił zdenerwowany waląc pięścią o stół.
-Nie, nie jesteś. Moim ojcem jest ktoś inny..
-Cece, nie mów tak.-zaczęła łagodnie matka.
-Przecież taka jest prawda.. i ty też nie jesteś moją matką.-krzyknęłam biegnąc co sił w nogach na górę do swojego pokoju. Trzasnęłam drzwiami i przekręciłam w nich kluczyk. Oparłam się o ścianę i powoli zjechałam na sosnową podłogę. Do moich oczu zaczęła napływać słona ciecz, która ostatnio bardzo często u mnie występuje.W mojej kieszeni zaczął wibrować telefon. Odruchowo go wyjęłam i spojrzałam na ekran : ZAYN ♥. Po paru sekundach zdecydowałam się odebrać.
//-Cześć, skarbie. Widzę, że masz tendencję do uciekania.
-Hej.-odrzekłam podciągając nosem.-Nie chciałam was obudzić.
-Coś się stało?
-Nie, mała sprzeczka z rodzicami..
-Na pewno ?
-Tak.
-Udajmy, że ci wierzę.
-Naprawdę to nic takiego.. Tylko się jakoś ogarnę i jestem u was.
-Ok.
-Aa.. mam jeszcze pytanko. Czy ciebie też tak wszystko boli jak mnie?
-Yeah.. dupa najbardziej.-odrzekł, a ja się zaśmiałam.
-Za godzinkę jestem. Kocham cię.
-Ja ciebie też.//-no i koniec gadanka. Po rzuceniu komórki na łóżko poszłam do łazienki, chwytając po drodze z szafy ten zestaw:
Cała już piękna i gotowa, wzięłam małą czarną torebkę chowając do niej najpotrzebniejsze rzeczy dla nastolatki, czyli : telefon, błyszczyk, chusteczki, lusterko i tusz do rzęs. Dwa razy przekręciłam kluczyk w drzwiach i wydostałam się z pokoju. Wolnym ruchem schodziłam po schodach, tak żeby nikt mnie nie usłyszał.. ale zawsze musi coś pójść nie tak.
-Cece!-nic nie odpowiedziałam, tylko wyszłam szybko z domu. Kawałek zaczęłam biec. Potem jednak przerzuciłam się na wolny marsz. 10 minut później stałam pod domem z którego dzisiaj rano "zwiałam" jak to mój chłopak określa. Nie pukając weszłam do środka.
-Cece? Piękności ty moja!-powiedział zdziwiony Zayn, a ja zaśmiałam się na jego słowa.
-Cece! Gdzieś ty do jasnej cholery była? Wydzwaniamy do Ciebie z ojcem całą noc.! Dziecko czy ty jesteś normalna? Jak można takiego strachu robić?! O 6:00 byliśmy z ojcem na komisariacie!-zaczęło się kazanie.
-Nie jestem nienormalna! O... jednak się o mnie martwicie.-powiedziałam obojętnie.
-No jasne słońce! Jak możesz myśleć, że nie?!
-Cece!!!-Ooo...! JAK MIŁO JESZCZE TATUŚ!
-Tak to ja, nienormalne dziecko, które robi wszystkiemu na przekór!
-Nie pyskuj! Gdzie ty byłaś?
-U chłopaka.-odrzekłam bez jakikolwiek emocji.
-Jak u chłopaka? Przecież ty nie ma...
-Mam.. i nic wam do tego.
-Jestem twoim ojcem.!-oznajmił zdenerwowany waląc pięścią o stół.
-Nie, nie jesteś. Moim ojcem jest ktoś inny..
-Cece, nie mów tak.-zaczęła łagodnie matka.
-Przecież taka jest prawda.. i ty też nie jesteś moją matką.-krzyknęłam biegnąc co sił w nogach na górę do swojego pokoju. Trzasnęłam drzwiami i przekręciłam w nich kluczyk. Oparłam się o ścianę i powoli zjechałam na sosnową podłogę. Do moich oczu zaczęła napływać słona ciecz, która ostatnio bardzo często u mnie występuje.W mojej kieszeni zaczął wibrować telefon. Odruchowo go wyjęłam i spojrzałam na ekran : ZAYN ♥. Po paru sekundach zdecydowałam się odebrać.
//-Cześć, skarbie. Widzę, że masz tendencję do uciekania.
-Hej.-odrzekłam podciągając nosem.-Nie chciałam was obudzić.
-Coś się stało?
-Nie, mała sprzeczka z rodzicami..
-Na pewno ?
-Tak.
-Udajmy, że ci wierzę.
-Naprawdę to nic takiego.. Tylko się jakoś ogarnę i jestem u was.
-Ok.
-Aa.. mam jeszcze pytanko. Czy ciebie też tak wszystko boli jak mnie?
-Yeah.. dupa najbardziej.-odrzekł, a ja się zaśmiałam.
-Za godzinkę jestem. Kocham cię.
-Ja ciebie też.//-no i koniec gadanka. Po rzuceniu komórki na łóżko poszłam do łazienki, chwytając po drodze z szafy ten zestaw:
Ściągnęłam z siebie wszystkie ubrania i weszłam pod strumień ciepłej wody. Nalałam na dłoń trochę truskawkowego szamponu i zaczęłam wmasowywać go w moje długie, proste włosy. Następnie spieniłam gąbkę. Po umyciu swojego obolałego ciała, owinęłam go puszystym, niebieskim ręcznikiem. Tak samo zrobiłam z włosami. Cała w ręcznikach podeszłam do umywalki, aby umyć zęby i zmyć wczorajszy makijaż. Po tych wszystkich czynnościach ubrałam się we wcześniej przygotowane ciuchy. Wzięłam szczotkę i zaczęłam rozczesywać swoje "kudły", po rozczesaniu moimi włosami "zajęła się" suszarka. Chwilę później opuściłam swoją łazienkę. W pokoju siadłam przy toaletce. Lekko pomalowałam rzęsy i pokryłam usta malinowym błyszczykiem, uwielbiam go. Włosy spięłam w takiego koczka:
Cała już piękna i gotowa, wzięłam małą czarną torebkę chowając do niej najpotrzebniejsze rzeczy dla nastolatki, czyli : telefon, błyszczyk, chusteczki, lusterko i tusz do rzęs. Dwa razy przekręciłam kluczyk w drzwiach i wydostałam się z pokoju. Wolnym ruchem schodziłam po schodach, tak żeby nikt mnie nie usłyszał.. ale zawsze musi coś pójść nie tak.
-Cece!-nic nie odpowiedziałam, tylko wyszłam szybko z domu. Kawałek zaczęłam biec. Potem jednak przerzuciłam się na wolny marsz. 10 minut później stałam pod domem z którego dzisiaj rano "zwiałam" jak to mój chłopak określa. Nie pukając weszłam do środka.
-Cece? Piękności ty moja!-powiedział zdziwiony Zayn, a ja zaśmiałam się na jego słowa.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!
Na początku chciałam was strasznie przeprosić za moją długą nieobecność :( Mam nadzieję, że mi wybaczycie :)
Z tym rozdziałem pomogła mi ♥Mrs. Styles♥, bardzo jej dziękuję ♥
Założyłam ostatnio nowego bloga, na którym nie dawno pojawił się ROZDZIAŁ 1 :D
Założyłam ostatnio nowego bloga, na którym nie dawno pojawił się ROZDZIAŁ 1 :D
Serdecznie zapraszam! ♥
niedziela, 22 września 2013
Rozdział 10
~~Oczami Cece~~
Na początku byłam zszokowana całą tą sytuacją.Przecież ja byłam jego
przyjaciółką nikim więcej właśnie przyjaciółką.Jak najszybciej się od niego
oderwałam i czekałam na to co powie.
-Cece od jakiegoś czasu stałaś się dla mnie bardzo ważna.Powiedział patrząc
głęboko mi w oczy.
-Kocham cię.Widziałam w jego oczach że czeka na moją odpowiedź.Czułam
się dziwnie miałam ochotę rozpłakać się na dobre.Wypowiedziałam ciche
"Przepraszam" i po prostu uciekłam.Łzy spływały mi strumieniami.
Zachowałam się jak kompletna idiotka.On wyznał mi , że mnie kocha a ja
jak nigdy nic uciekłam.Właśnie w takich chwilach brakowało mi Nicole
zawsze mnie pocieszała mówiąc , że wszystko będzie dobrze.Kiedy miałam
14 lat zachowałam się tak samo.Miałam przyjaciela którego kochałam jak
brata chodziliśmy razem na imprezy.Wtedy na jednej z imprez poczułam się
źle i wyszłam na zewnątrz żeby zaczerpnąć świeżego powietrza.Wtedy to się
stało powiedział mi , że mnie kocha.Ja oczywiście spier*oliłam sprawę i uciekłam.
Po jakimś tygodniu gdy chciałam go przeprosić i wszystko wyjaśnić jego już
nie było wyjechał do innego Państwa i do dziś nie utrzymuje z nim żadnych
kontaktów.Bałam się , że tak samo będzie z Zayn'em.Nie wytrzymałabym
do puki nie porozmawiałabym z kimś.Pierwszą moją myślą była Daniell.
Gdy już znalazłam się pod jej domem nie pewnie zadzwoniłam i czekałam aż
wyjdzie.Po jakiś 2 minutach w progu drzwi stanęła Dan na mój widok od
razu zobaczyła , że coś jest nie tak.
-Boże Cece co się stało?Zapytała troskliwie gdy znalazłyśmy się w środku.
-Jestem idiotką rozumiesz.-Wszystko spier*oliłam.Powiedziałam wciąż
płacząc.
-Przestań tak mówić , powiedz co się stało.Powiedziała i mocno mnie
przytuliła.Gdy w końcu wzięłam się w garść postanowiłam o wszystkim jej
opowiedzieć.Po skończeniu Dan mocno mnie przytuliła mówiąc , że
wszystko się ułoży.
-Dan ja nie chcę go stracić.
-I nie stracisz.
-Co masz na myśli?Zapytałam ocierając łzę.
-Jutro jestem umówiona z Liam'em u nich więc ty pojedziesz zemną i
wyjaśnisz sobie wszystko z Zayn'em.
-Zwariowałaś?!-Jak ja mu w oczy spojrzę.-Nie teraz.
-A kiedy?-Będziesz czekać z tym do ostatniej chwili jak znajdzie sobie inną
dziewczynę?
-Ehhh pewnie masz rację.
-Jak zawsze.Powiedziała na co wybuchłyśmy śmiechem.Porozmawiałyśmy
jeszcze przez chwilę i tłumacząc się , że już muszę iść pożegnałam się z nią
i poszłam prosto do domu.W myślach układałam sobie to co powiem
Zayn'owi.Jednak na nic.Gdy już znalazłam się w domu jak najszybciej
pobiegłam do siebie.Przebrałam się w piżamę i zasnęłam.
~~Oczami Zayn'a~~
Jechałem jak najszybciej nie obchodziła mnie prędkość czy mandat.Do
domu wróciłem z trzaskiem w drzwiach.Chłopaki pytali co się stało ja
jednak nic nie odpowiedziałem tylko zamknąłem się u siebie.Włączyłem
muzykę bo dzięki niej mogę się wyluzować.
~~Oczami Cece~~
Rano obudziłam się nie wiem czemu uśmiechnięta.Uśmiech tak szybko
nie schodził mi z twarzy za co byłam wdzięczna.Odsłoniłam zasłony i już
do mojego pokoju wpadły promienie słońca.Na dworze wydawało się
dosyć słonecznie.Umyłam się , rozczesałam włosy i przebrałam w ten
zestaw:
Jechałem jak najszybciej nie obchodziła mnie prędkość czy mandat.Do
domu wróciłem z trzaskiem w drzwiach.Chłopaki pytali co się stało ja
jednak nic nie odpowiedziałem tylko zamknąłem się u siebie.Włączyłem
muzykę bo dzięki niej mogę się wyluzować.
~~Oczami Cece~~
Rano obudziłam się nie wiem czemu uśmiechnięta.Uśmiech tak szybko
nie schodził mi z twarzy za co byłam wdzięczna.Odsłoniłam zasłony i już
do mojego pokoju wpadły promienie słońca.Na dworze wydawało się
dosyć słonecznie.Umyłam się , rozczesałam włosy i przebrałam w ten
zestaw:
Wzięłam laptopa na którym przeglądałam różne strony.Weszłam na Fb i Tt.
Po skończeniu odłożyłam laptopa i wyszłam na zewnątrz.Położyłam się na
hamaku i patrzyłam w przesuwające się chmury na niebie.Znudzona
zasnęłam.Obudziłam się o 16 a na niebie pojawiały się szare chmury i
robiło się coraz zimniej.Pocierając rękami o ramiona weszłam do domu.
Włączyłam na 4fun.tv i oglądałam po kolei różne teledyski.Z oglądania
wyrwał mnie dzwoniący telefon.Na wyświetlaczu pojawiło mi się imię
Dan.Uśmiechnęłam się i odebrałam.
-Hej.Przywitałam się
-Hej , gotowa ?
-Na co?Zapytałam zdziwiona
-No nie mów że zapomniałaś za 15 minut jedziemy do chłopaków.
-Aaaaa , no tak.
-Dobra będę u ciebie za 10 minut.
-Okey.Powiedziałam i się rozłączyłam.Miałam mało czasu nawet za mało.
Szybko pobiegłam na górę pod prysznic , umyłam włosy i się przebrałam:
Gotowa zeszłam do salonu.Po chwili usłyszałam dzwonek.Zerwałam się
z łóżka i poszłam otworzyć.Jak myślałam była to Dan , powitała mnie
uśmiechem który odwzajemniłam i wsiadłyśmy do samochodu.
Dojechałyśmy w 10 minut.Dan zadzwoniła i nikt nie wyszedł i tak przez
cały czas.
-Cholera gdzie oni są.Zaczęła sklinać
-Spokojnie może mają wywiad czy coś.Dan nic nie odpowiedziała tylko
wyjęła telefon i najprawdopodobniej zadzwoniła do Liam'a.Wróciła po
5 minutach.
-I co?Zapytałam
-Mają wywiad powinni być za jakieś 2 godziny.
-Hah..a nie mówiłam?
-Mówiłaś , mówiłaś chodź.
-Gdzie?
-No do środka.
-Masz klucze?
-Jasne , że mam Liam mi dał.
-W takim razie okey.Postanowiłyśmy coś pooglądać.Film dłużył się i dłużył
aż nagle usłyszałyśmy dźwięk otwierających się drzwi.Wskazywało to na
to , że chłopaki już przyjechali.Dan oczywiście pobiegła do Liam.
-No dłużej to się nie dało.Powiedziała przytulając po kolei każdego.Ja
przywitałam się z resztą tylko Zayn'a brakowało.Niall powiedział , że jest
u siebie.Chłopki zaproponowali horror na co się zgodziłyśmy.
-Hej , może ktoś pójdzie po Zayn'a bo bez niego horror to nie horror.
Powiedział Harry na co wszyscy wybuchli śmiechem.
-Dobra ja pójdę.Powiedziałam i już mnie nie było.Gdy już znalazłam się
pod jego drzwiami zapukałam kilka razy po czym dostałam ciche "Proszę"
Zayn leżał na łóżku ale gdy zobaczył mnie momentalnie wstał.
-Hej , możemy porozmawiać?Zayn nic nie odpowiedział tylko gestem
ręki pokazał żebym weszła więc to zrobiłam.
-Przepraszam na prawdę przepraszam.Powiedziałam patrząc w podłogę
-Za co?Zapytał zdziwiony
-Za to , że uciekłam i w ogóle.
-Nie , ty nie musisz mnie za nic przepraszać to ja powinienem był
poczekać.Nagle zapadła cisza.
-Zayn ale ja też cię kocham.Powiedziałam patrząc w jego czekoladowe
oczy.Zayn na początku był zdziwiony tym co powiedziałam ale potem
podszedł do mnie i złączył nasze wargi w długim słodkim pocałunku.
Oderwaliśmy się od siebie z uśmiechami na twarzach
-Cece zostaniesz moją dziewczyną?
-Tak.Odpowiedziałam i ponownie złączyłam nasze usta.
-Kocham cię.Powiedział
-Ja ciebie też.
-Chodź.Pociągnęłam go za sobą.
-Gdzie?
-Na dół musimy im powiedzieć , że jesteśmy razem a po za tym miałam
po ciebie iść bo chłopaki oglądają horror.
-Okey , chodźmy.Na dół zeszliśmy trzymając się za ręce wszyscy
zaczęli bić nam barwo i gratulować.Chwile później wszyscy zajęli się
oglądaniem horroru a ja wtulona w swojego chłopaka zasnęłam.....
---------------------------------------------------------------------------------------------
Cześććć :DDD Trochę mnie nie było :/ Ale same rozumiecie szkoła ,
nauka , obowiązki :p Mam nadzieję , że rozdział mimo długiej przerwy
się podoba ;]] Czekam na wasze opinie :333 Love You All <3333
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :))))
Po skończeniu odłożyłam laptopa i wyszłam na zewnątrz.Położyłam się na
hamaku i patrzyłam w przesuwające się chmury na niebie.Znudzona
zasnęłam.Obudziłam się o 16 a na niebie pojawiały się szare chmury i
robiło się coraz zimniej.Pocierając rękami o ramiona weszłam do domu.
Włączyłam na 4fun.tv i oglądałam po kolei różne teledyski.Z oglądania
wyrwał mnie dzwoniący telefon.Na wyświetlaczu pojawiło mi się imię
Dan.Uśmiechnęłam się i odebrałam.
-Hej.Przywitałam się
-Hej , gotowa ?
-Na co?Zapytałam zdziwiona
-No nie mów że zapomniałaś za 15 minut jedziemy do chłopaków.
-Aaaaa , no tak.
-Dobra będę u ciebie za 10 minut.
-Okey.Powiedziałam i się rozłączyłam.Miałam mało czasu nawet za mało.
Szybko pobiegłam na górę pod prysznic , umyłam włosy i się przebrałam:
Gotowa zeszłam do salonu.Po chwili usłyszałam dzwonek.Zerwałam się
z łóżka i poszłam otworzyć.Jak myślałam była to Dan , powitała mnie
uśmiechem który odwzajemniłam i wsiadłyśmy do samochodu.
Dojechałyśmy w 10 minut.Dan zadzwoniła i nikt nie wyszedł i tak przez
cały czas.
-Cholera gdzie oni są.Zaczęła sklinać
-Spokojnie może mają wywiad czy coś.Dan nic nie odpowiedziała tylko
wyjęła telefon i najprawdopodobniej zadzwoniła do Liam'a.Wróciła po
5 minutach.
-I co?Zapytałam
-Mają wywiad powinni być za jakieś 2 godziny.
-Hah..a nie mówiłam?
-Mówiłaś , mówiłaś chodź.
-Gdzie?
-No do środka.
-Masz klucze?
-Jasne , że mam Liam mi dał.
-W takim razie okey.Postanowiłyśmy coś pooglądać.Film dłużył się i dłużył
aż nagle usłyszałyśmy dźwięk otwierających się drzwi.Wskazywało to na
to , że chłopaki już przyjechali.Dan oczywiście pobiegła do Liam.
-No dłużej to się nie dało.Powiedziała przytulając po kolei każdego.Ja
przywitałam się z resztą tylko Zayn'a brakowało.Niall powiedział , że jest
u siebie.Chłopki zaproponowali horror na co się zgodziłyśmy.
-Hej , może ktoś pójdzie po Zayn'a bo bez niego horror to nie horror.
Powiedział Harry na co wszyscy wybuchli śmiechem.
-Dobra ja pójdę.Powiedziałam i już mnie nie było.Gdy już znalazłam się
pod jego drzwiami zapukałam kilka razy po czym dostałam ciche "Proszę"
Zayn leżał na łóżku ale gdy zobaczył mnie momentalnie wstał.
-Hej , możemy porozmawiać?Zayn nic nie odpowiedział tylko gestem
ręki pokazał żebym weszła więc to zrobiłam.
-Przepraszam na prawdę przepraszam.Powiedziałam patrząc w podłogę
-Za co?Zapytał zdziwiony
-Za to , że uciekłam i w ogóle.
-Nie , ty nie musisz mnie za nic przepraszać to ja powinienem był
poczekać.Nagle zapadła cisza.
-Zayn ale ja też cię kocham.Powiedziałam patrząc w jego czekoladowe
oczy.Zayn na początku był zdziwiony tym co powiedziałam ale potem
podszedł do mnie i złączył nasze wargi w długim słodkim pocałunku.
Oderwaliśmy się od siebie z uśmiechami na twarzach
-Cece zostaniesz moją dziewczyną?
-Tak.Odpowiedziałam i ponownie złączyłam nasze usta.
-Kocham cię.Powiedział
-Ja ciebie też.
-Chodź.Pociągnęłam go za sobą.
-Gdzie?
-Na dół musimy im powiedzieć , że jesteśmy razem a po za tym miałam
po ciebie iść bo chłopaki oglądają horror.
-Okey , chodźmy.Na dół zeszliśmy trzymając się za ręce wszyscy
zaczęli bić nam barwo i gratulować.Chwile później wszyscy zajęli się
oglądaniem horroru a ja wtulona w swojego chłopaka zasnęłam.....
---------------------------------------------------------------------------------------------
Cześććć :DDD Trochę mnie nie było :/ Ale same rozumiecie szkoła ,
nauka , obowiązki :p Mam nadzieję , że rozdział mimo długiej przerwy
się podoba ;]] Czekam na wasze opinie :333 Love You All <3333
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :))))
środa, 28 sierpnia 2013
Rozdział 9
Dzisiejszego ranka obudziłam się w nie swoim pokoju pierwsze co zrobiłam
to podniosłam się z pozycji leżącej na siedzącą.
-Ah no przecież zostałam na noc u chłopaków.Powiedziałam sama do siebie.
Zrezygnowana wstałam wzięłam swoje wczorajsze rzeczy i poszłam do
łazienki się przebrać.Przebrana już w swoje rzeczy postanowiłam zejść na
dół , przechodząc obok pokoi chłopaków , zauważyłam że , jeden z nich
jest uchylony zapukałam trzy razy i nic zapukałam jeszcze raz i znów nic
zrezygnowana uchyliłam jeszcze bardziej drzwi i weszłam zauważyłam że ,
Malik jest na balkonie wiec po cichu weszłam
-Buuuu. Powiedziałam i się do niego przysiadłam.
-Ku*wa nie strasz mnie.Powiedział lekko rozzłoszczony Zayn.
-Sorry.
-Cece przepraszam myślałem że , to jeden z tych debili.
-Spoko.Odpowiedziałam i się do niego uśmiechnęłam.
-To ty jeszcze nie śpisz?
-Jak widać nie.Robiło się coraz zimniej co powodowało u mnie gęsią skórkę
Zayn to chyba zauważył bo mocno mnie przytulił , nic nie odpowiedziałam
tylko mocno się w niego wtuliłam.
-Chcesz mi zachorować marsz mi do środka!Powiedział a raczej krzyknął
-Oczywiście tatusiu.Zażartowałam po czym wykonałam jego polecenie.
-Chodź zrobimy śniadanie.Rzucił w moją stronę.
-Okey.
-To na co masz ochotę.Zapytał
-Hmmmm.....naleśniki !
-Jasne.Odpowiedział i zajęliśmy się robieniem naleśników.
-Zayn podasz mi mąkę?
-Jasne.Odpowiedziała i podał mi to o co prosiłam.Nagle mnie olśniło wzięłam
' mąkę i go nią obrzuciłam , Malik lekko rozzłoszczony zaczął mnie gonić i
wziął mnie na ręce
-Wpuść mnie wariacie.Próbowałam się wyrywać.
-Nieee.Powiedział ze cwaniackim uśmieszkiem.Po jakiś 10 minutach telefon
Malika zaczął wibrować uradowana że , ktoś do niego dzwoni powiedziałam
-Zayn telefon ci dzwoni , może byś mnie już wypuścił ?
-Podzwoni i przestanie.
-No proszę wpuść mnie.Powiedziałam i zrobiłam maślane oczka.
-To na mnie nie działa.
-Ej no weź bo się na ciebie obrażę.Powiedziałam i udałam obrażoną
-No dobrze.Powiedział i zrobił to o co prosiłam i już go nie było więc poszłam
do kuchni.W progu drzwi zauważyłam uśmiechniętą Dan.
-Hej.Przywitałam się.
-Hej.Odpowiedziała i razem ogarnęłyśmy kuchnię i zrobiłyśmy śniadanie.
Nagle do kuchni wpadła pozostała czwórka i za nimi Zayn
-Chłopaki dzwonił do mnie nasz menager za dwie godziny mamy wywiad.
Po skończonym śniadaniu oznajmiłam wszystkim że , muszę już iść Zayn
powiedział że , mnie odwiezie więc się zgodziłam.Pod mój dom
dotarliśmy dosyć szybko
-Dzięki.Powiedziałam powiedziałam i miałam już wyjść kiedy złapał mnie
za nadgarstek
-Cece masz dziś czas po południu ?
-Jasne a co ?
-Może chciałabyś się gdzieś przejść ?
-Okey , ale o której ?
-O 18 po ciebie przyjadę.
-Okey , to do zobaczenia.Powiedziałam i wysiadłam.W domu o dziwo
nikogo nie zastałam , poszłam do kuchni miałam ochotę na sok
pomarańczowy , przeszukałam wszystkie szafki i nie go nie było.
Postanowiłam że , pójdę do sklepu bo dłużej nie wytrzymałaby bez mojego
ulubionego soku.Sklep był jakieś 10 minut drogi , gdy jeż się tam znalazłam
kupiłam sok i poszłam .Nie chciało mi się tak szybko wracać do
domu skoro miałam dużo czasu więc postanowiłam się gdzieś przejść.
Chodziłam z jakieś 10 nie 15 minut w końcu mi się to znudziło i
chciałam już wracać.Gdy już byłam w domu nalałam sobie szklankę soku i
poszłam do siebie nie miałam co robić więc zobaczyłam jeszcze na Twitter'a
nawet nie zauważyłam kiedy była 16:30 , miałam półtorej godziny na
ogarnięcie się.Szybko poszłam pod prysznic umyłam włosy , twarz i żeby
kompletnie nie wiedziałam co mam na siebie założyć w końcu znalazłam
idealny zestaw:
to podniosłam się z pozycji leżącej na siedzącą.
-Ah no przecież zostałam na noc u chłopaków.Powiedziałam sama do siebie.
Zrezygnowana wstałam wzięłam swoje wczorajsze rzeczy i poszłam do
łazienki się przebrać.Przebrana już w swoje rzeczy postanowiłam zejść na
dół , przechodząc obok pokoi chłopaków , zauważyłam że , jeden z nich
jest uchylony zapukałam trzy razy i nic zapukałam jeszcze raz i znów nic
zrezygnowana uchyliłam jeszcze bardziej drzwi i weszłam zauważyłam że ,
Malik jest na balkonie wiec po cichu weszłam
-Buuuu. Powiedziałam i się do niego przysiadłam.
-Ku*wa nie strasz mnie.Powiedział lekko rozzłoszczony Zayn.
-Sorry.
-Cece przepraszam myślałem że , to jeden z tych debili.
-Spoko.Odpowiedziałam i się do niego uśmiechnęłam.
-To ty jeszcze nie śpisz?
-Jak widać nie.Robiło się coraz zimniej co powodowało u mnie gęsią skórkę
Zayn to chyba zauważył bo mocno mnie przytulił , nic nie odpowiedziałam
tylko mocno się w niego wtuliłam.
-Chcesz mi zachorować marsz mi do środka!Powiedział a raczej krzyknął
-Oczywiście tatusiu.Zażartowałam po czym wykonałam jego polecenie.
-Chodź zrobimy śniadanie.Rzucił w moją stronę.
-Okey.
-To na co masz ochotę.Zapytał
-Hmmmm.....naleśniki !
-Jasne.Odpowiedział i zajęliśmy się robieniem naleśników.
-Zayn podasz mi mąkę?
-Jasne.Odpowiedziała i podał mi to o co prosiłam.Nagle mnie olśniło wzięłam
' mąkę i go nią obrzuciłam , Malik lekko rozzłoszczony zaczął mnie gonić i
wziął mnie na ręce
-Wpuść mnie wariacie.Próbowałam się wyrywać.
-Nieee.Powiedział ze cwaniackim uśmieszkiem.Po jakiś 10 minutach telefon
Malika zaczął wibrować uradowana że , ktoś do niego dzwoni powiedziałam
-Zayn telefon ci dzwoni , może byś mnie już wypuścił ?
-Podzwoni i przestanie.
-No proszę wpuść mnie.Powiedziałam i zrobiłam maślane oczka.
-To na mnie nie działa.
-Ej no weź bo się na ciebie obrażę.Powiedziałam i udałam obrażoną
-No dobrze.Powiedział i zrobił to o co prosiłam i już go nie było więc poszłam
do kuchni.W progu drzwi zauważyłam uśmiechniętą Dan.
-Hej.Przywitałam się.
-Hej.Odpowiedziała i razem ogarnęłyśmy kuchnię i zrobiłyśmy śniadanie.
Nagle do kuchni wpadła pozostała czwórka i za nimi Zayn
-Chłopaki dzwonił do mnie nasz menager za dwie godziny mamy wywiad.
Po skończonym śniadaniu oznajmiłam wszystkim że , muszę już iść Zayn
powiedział że , mnie odwiezie więc się zgodziłam.Pod mój dom
dotarliśmy dosyć szybko
-Dzięki.Powiedziałam powiedziałam i miałam już wyjść kiedy złapał mnie
za nadgarstek
-Cece masz dziś czas po południu ?
-Jasne a co ?
-Może chciałabyś się gdzieś przejść ?
-Okey , ale o której ?
-O 18 po ciebie przyjadę.
-Okey , to do zobaczenia.Powiedziałam i wysiadłam.W domu o dziwo
nikogo nie zastałam , poszłam do kuchni miałam ochotę na sok
pomarańczowy , przeszukałam wszystkie szafki i nie go nie było.
Postanowiłam że , pójdę do sklepu bo dłużej nie wytrzymałaby bez mojego
ulubionego soku.Sklep był jakieś 10 minut drogi , gdy jeż się tam znalazłam
kupiłam sok i poszłam .Nie chciało mi się tak szybko wracać do
domu skoro miałam dużo czasu więc postanowiłam się gdzieś przejść.
Chodziłam z jakieś 10 nie 15 minut w końcu mi się to znudziło i
chciałam już wracać.Gdy już byłam w domu nalałam sobie szklankę soku i
poszłam do siebie nie miałam co robić więc zobaczyłam jeszcze na Twitter'a
nawet nie zauważyłam kiedy była 16:30 , miałam półtorej godziny na
ogarnięcie się.Szybko poszłam pod prysznic umyłam włosy , twarz i żeby
kompletnie nie wiedziałam co mam na siebie założyć w końcu znalazłam
idealny zestaw:
Nie chciałam się malować więc postanowiłam tylko zrobić oczy ciemną
maskarą a na usta nałożyłam błyszczyk.Po Godzinie wszystko było
idealnie zrobione , byłam zadowolona z całego efektu.Miałam jeszcze
pół godziny więc postanowiłam jeszcze coś pooglądać włączyłam na
4fan.tv obejrzałam kilka teledysków nie które z nich bardzo mi się
spodobały.Po 30 minutach jak się spodziewałam usłyszałam dzwonek
do drzwi podniosłam się z kanapy i poszłam je otworzyć a w nich stał
Zayn na mój widok aż zaniemówił
-Wow ślicznie wyglądasz.
-Dziękuję możemy już iść?
-Tak.Odpowiedział i opuściliśmy mój dom
-To gdzie jedziemy?Zapytałam
-Niespodzianka.
-Ej no ale ja nie lubię niespodzianek.
-To polubisz.Jechaliśmy w krótkiej ciszy.Nagle zauważyłam że , stanęliśmy
miejsce w jakim się znajdowaliśmy było przepiękne
-Wow ale tu ślicznie.
-Chodź coś ci pokarzę.Powiedział.Po 10 minutach znaleźliśmy się na
miejscu miejsce to było CUDOWNE , GWIAZDY NA NIEBIE.
-To dla mnie ? Zapytałam ze łzami w oczach
-Tylko i wyłącznie dla ciebie.
-Dziękuję.Powiedziałam i mocno się do niego przytuliłam.Chwilę później
siedzieliśmy i się wygłupialiśmy.Zauważyłam że Zayn się do mnie przybliża
nasze usta były w niebezpiecznej bliskości aż nagle to się stało złączył nasze
wargi w długim słodkim pocałunku.......
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Taaaa-Daaaa xD I jak myślicie o tym rozdziale ? ;)
Jak dla mnie trochę nudy ^^ Ale najważniejszą opinię
zostawiam wam <3 A i dziękuje za miłe komentarze do
poprzedniego rozdziału ;333 Uwielbiam Was
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Rozdział 8
Dzisiejszy dzień zapowiadał się dosyć słonecznie , leniwie wstałam z łóżka
kierując się prosto do łazienki wzięłam długą odprężającą kąpiel , umyłam
twarz , zęby i przebrałam się w ten zestaw:
kierując się prosto do łazienki wzięłam długą odprężającą kąpiel , umyłam
twarz , zęby i przebrałam się w ten zestaw:
Na usta nałożyłam truskawkową pomadkę , a na oczy ciemną maskarę.
Po tych wszystkich czynnościach ponownie ułożyłam się na łóżku i
wzięłam laptopa przeglądałam po kolei Twitter'a i Facebook'a popisałam
z kilkoma osobami z Polski i zamknęłam laptopa , byłam głodna dlatego
postanowiłam zrobić sobie coś do jedzenia.Postawiłam na tosty oraz sok
bananowy po jakiś 10 minutach wszystko było gotowe nie zdążyłam nawet
usiąść bo już ktoś do mnie wydzwaniał wysunęłam telefon z kieszeni
po wyświetlaczu rozpoznałam że , to Zayn
-Hej.Powiedziałam popijając sok
-Hej.Powiedział , w krótkiej ciszy
-Chcesz o coś zapytać czy dzwonisz tak o ?
-Nie to znaczy tak.
-Więc ?
-Okey , miałabyś ochotę jechać ze mną , chłopakami i dziewczynami
wieczorem na plażę ?
-No nie wiem.
-No nie daj się prosić.
-Dobra , dobra o której ?
-O 18 , po ciebie przyjadę.
-Okey
-To do zobaczenia.
-Do zobaczenia.Powiedziałam i się rozłączyłam.Miałam jeszcze dużo czasu
więc postanowiłam iść na zakupy , wzięłam jeszcze telefon i portfel i
mogłam iść.Szłam wąskimi uliczkami aż nagle wpadłam na jakąś dosyć
wysoką brunetkę
-Przepraszam.Powiedziałam wyrywając się ze swoich przemyśleń
-Nic się nie stało.Powiedziała i się uśmiechnęła-Daniell.Powiedziała i
podała mi rękę bez zastanowień ją uścisnęłam
-Cece.
-Ładne imię.
-Dzięki twoje również , może miała byś ochotę wybrać się ze mną na
zakupy?
-Jasne , przy okazji też coś kupię
-Okey , to chodźmy.Dan nic nie odpowiedziała tylko razem poszłyśmy.
Całą drogę szłyśmy ciągle się śmiejąc , od razu ją polubiłam była bardzo
fajną i miłą dziewczyną.Po jakiś 15 minutach byłyśmy na miejscu ,
odwiedziłyśmy prawie całe sklepy ostatnim był New Yorker
miałam nadzieję że coś tam znajdę i nie myliłam się moją uwagę
przykuł ten zestaw:
nie zastanawiając się nad niczym poszłam go przymierzyć , chwile potem
wyszłam z przebieralni z bananem na twarzy kątem oka dostrzegłam Dan
poszłam w jej kierunku
-Taaa-Daaaa i jak ? Powiedziałam okręcając się do o koła , Dan nic nie
odpowiedziała tylko przykryła dłońmi buzię powstrzymują się od pisku
-Omg!Wyglądasz bosko powinnaś go wziąć
-Tak myślisz ?
-Ja nie myślę ja to wiem.
-Skoro tak mówisz to go wezmę.Chwilę później wróciłam we wcześniejszym
zestawie i poszłam zapłacić za ten , zauważyłam że Dan też coś kupiła.
Z bananami na buziach wyszłyśmy z Galerii , szczerze mówiąc to byłam
zadowolona z dzisiejszego dnia.Dan zaproponowała że , pójdziemy się
czegoś napić , zamówiłyśmy po dużym szejku.Ok godziny 16 musiałyśmy
się już zbierać ponieważ Dan też gdzieś wychodziła , wymieniłyśmy się
numerami i poszłyśmy.
-Mam nadzieję że , kiedyś to jeszcze powtórzymy.Powiedziałam śmiejąc się
-Z miłą chęcią.Chwile jeszcze pogadałyśmy i musiałam się zbierać ,
pożegnałam się z nią i poszłam w kierunku mojego domu.Wbiegłam po
schodach do mojego pokoju położyłam świeżo zakupiony zestaw na łóżku ,
miałam mało czasu dlatego poszłam się odświeżyć , wysuszyłam włosy
zostawiając je lekko podkręcone , zrobiłam też lekki makijaż i przebrałam
w dzisiejszy zakupiony zestaw.Gotowa zeszłam do salonu usłyszała
dzwonek do drzwi więc poszłam otworzyć w drzwiach ujrzałam nikogo
innego jak Zayn'a
-Gotowa?Zapytał
-Tak.Odpowiedziałam i razem wyszliśmy.Droga o dziwo zleciała bardzo
krótko.Zayn zapoznał mnie ze wszystkimi.
-Gdzie jest Liam i Daniell.Zapytal Zayn
-Już idą.Opowiedział Harry.
-Dan?Zapytałam zdziwiona
-Cece?
-To wy się już znacie?Zapytał Zayn
-Tak.Odpowiedziałyśmy równocześnie
-Okey , Cece to Liam , Liam to Cece.
-Hej.Przywitałam się
-Cześć.Odpowiedział uśmiechając się.Razem z dziewczynami
wygłupiałyśmy się i śmiałyśmy.Nagle poczułam jak coś bierze mnie na ręce
i goni w kierunku wody , zauważyłam że , był to Zayn
-Nie zrobisz tego.Powiedziałam
-Bo co.Powiedział ze cwaniackim uśmieszkiem
-Bo.....Nie zdążyłam nic powiedzieć bo byłam w wodzie
-Zabije cie Malik.Powiedziałam i zaczęłam go gonić.Skończyło się na tym że
wylądował w wodzie
-Hahahaha i kto tu się śmieje ostatni co ??
-Dobra dzieci koniec tej zabawy.Powiedział Liam.Chłopaki powiedzieli że ,
jedziemy do nich.Po jakiś 20 minutach cali przemoczeni byliśmy na miejscu
wszyscy rozeszli się do swoich pokojów.
-Choć.Powiedział Zayn ciągnąc mnie , chwile później znaleźliśmy się
w dosyć dużym pomieszczeniu
-Trzymaj.Powiedział i podał mi ubrania-Przebierz się łazienka po prawej
-Dzięki.Powiedziałam i poszłam we wskazane miejsce.Chwile później
wyszłam w za dużej koszulce i dresach
-Dobranoc.Powiedział i wyszedł.Wtuliłam się w poduszkę i zasnęłam.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo ^^ Przepraszam że , tak długo nie dodałam rozdziału ale nie miałam
weny ;( Mam nadzieję że , rozdział się podoba ;)) A i dziękuję za bardzo
miłe komentarze do poprzedniego rozdziału ;** Uwielbiam Was :*:*
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








